Ratujmy

WDŻ

Nie zgadzamy się na „Edukację zdrowotną”, która ma stać się obowiązkowa. Żądamy jej likwidacji i przywrócenia WDŻ od nowego roku szkolnego!

9905 —  tyle osób podpisało petycję

9905 —  tyle osób podpisało petycję

Treść Petycji:

Pani Barbara Nowacka 

Minister Edukacji Narodowej

Pani Minister! 

Pomimo licznych sprzeciwów, wielotysięcznych manifestacji w różnych miastach, petycji i wszelkich wyrazów niezadowolenia rodziców oraz środowisk, fundacji, stowarzyszeń czy ruchów z całej Polski, pomimo ewidentnego dowodu na to, że Polacy nie chcą, by w szkole był realizowany nowy ministerialny program z ideologicznymi zajęciami nazwanymi ładnie „Edukacją zdrowotną” – statystyki wypisu uczniów z tego przedmiotu w zeszłym roku wskazują, że ponad 70% uczniów zostało wypisanych z kontrowersyjnego przedmiotu.

Mimo tych wszystkich dowodów na ewidentny sprzeciw Polaków wobec zmian, które uderzają w ich dzieci i młodzież, rozporządzenia wprowadzające obowiązkową „Edukację zdrowotną” od 1 września 2026 r. zostały już podpisane i opublikowane w Dzienniku Ustaw 15 i 17 lipca.

Edukacją rzekomo zdrowotną obowiązkowo objętych zostanie ponad cztery miliony polskich uczniów, od klasy 4. począwszy. To, że podzielono go na osobne dwie części:

  • „Edukacja zdrowotna” – obowiązkowa dla wszystkich uczniów;

  • „Edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne” – nieobowiązkowa, w wymiarze 1 godziny w klasach 4-6, 2 godzin w klasach 7-8 i 3 godzin w szkołach ponadpodstawowych; z tej części można się wypisać bezterminowo, a dyrektor szkoły ma obowiązek zorganizować spotkanie informacyjne dla rodziców miesiąc przed jej realizacją;


nie zmienia faktu, że obie części odchodzą od tradycyjnego wychowania Polaków, opartego na wartościach takich jak rodzina – w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, a nie tęczowej mody zza granicy.

Taki podział uważamy za działanie mające na celu ukryć rzeczywisty charakter przedmiotu – większość spornych treści (dot. tranzycji, tożsamości płciowej, orientacji seksualnej) przenika bowiem także do części obowiązkowej oraz do zajęć wychowawczych, pogadanek z psychologiem szkolnym i spotkań z gośćmi spoza szkoły, z których nie można się wypisać. Ponadto do dziś nie przedstawiono rodzicom podręcznika dla uczniów uwzględniającego podział na część obowiązkową i nieobowiązkową – co oznacza, że rodzic nie ma możliwości świadomie ocenić, na co właściwie zapisuje lub nie zapisuje swoje dziecko. Zastosowanie ogólnych opisów przedmiotów nie jest wystarczającą podstawą dla opiekunów prawnych, by zweryfikowali dosłownie przedstawiane treści ich dzieciom w szkole.

Żądamy z dniem 1 września 2026 r.:

  • likwidacji przedmiotu „Edukacja zdrowotna” i „Edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne” oraz powrotu do nauczania o zdrowiu na 10 przedmiotach,

  • przywrócenia przedmiotu Wychowanie do życia w rodzinie,

  • odejścia od promowania ideologicznych treści na temat orientacji seksualnej i tożsamości płciowej, zbieżnych z postulatami środowisk LGBTQ+ 


Żądamy likwidacji przedmiotu „Edukacja zdrowotna” i „Edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne”, ponieważ:

  • uderza w zdrowie psychiczne i fizyczne dzieci i młodzieży nauczycielom tego przedmiotu wskazuje się tranzycję społeczną i medyczną jako właściwe i bezalternatywne rozwiązanie problemów, jakie uczniowie mogą mieć z identyfikacją płciową (zob. szkolenie Różnorodność płciowa w szkole – możliwości i obowiązki wsparcia uczniów zorganizowane w dniu 21 listopada 2025 r. przez Ośrodek Rozwoju Edukacji, tj. publiczną placówkę doskonalenia nauczycieli prowadzoną przez ministra edukacji); tranzycja społeczna to m.in. zwracanie się do uczniów imieniem płci przeciwnej i udostępnianie im w szkole łazienek i toalet według kryterium płci odczuwanej; tranzycja medyczna to m.in. przyjmowanie blokerów dojrzewania i hormonów płci przeciwnej oraz amputacja piersi u dziewcząt identyfikujących się jako chłopcy;

  • uderza w rodzinęodrywa tematykę seksualną od kontekstu małżeństwa i rodziny, co jest działaniem antyrodzinnym i pogłębiającym problem demograficzny;

  • uderza w prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami przedmiot ma być obowiązkowy (pomimo zastrzeżeń ponad 70% rodziców, którzy wypisali swoje dzieci z zajęć w roku szkolnym 2025/26), a nie dobrowolny, tak jak było zlikwidowane Wychowanie do życia w rodzinie; pomijane jest wychowawcze pierwszeństwo rodziców, np. na wspomnianym szkoleniu przekonywano nauczycieli, że mogą zwracać się do uczniów imieniem płci przeciwnej bez wiedzy i zgody rodziców; a podział przedmiotu na część „obowiązkową” i „dobrowolną” nie rozwiązuje tego problemu, bo najbardziej kontrowersyjne pojęcia – jak „różnorodność tożsamości płciowych”, „orientacja psychoseksualna” czy „świadoma zgoda” – pojawiają się w podstawie programowej już od klasy 4, a rodzic formalnie wypisujący dziecko z części nieobowiązkowej nie ma gwarancji, że jego dziecko nie zetknie się z tymi treściami na innych zajęciach szkolnych;

  • nie ma podstawy prawnej Ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz. U. z 2022 r. poz. 1575) zobowiązuje, aby szkoła podejmując tematykę seksualności wskazywała na wartość rodziny; w ust. 1 art. 4 zapisano: Do programów nauczania szkolnego wprowadza się wiedzę o życiu seksualnym człowieka, o zasadach świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, o wartości rodziny, życia w fazie prenatalnej oraz metodach i środkach świadomej prokreacji; na tę ustawę powołuje się rozporządzenie określające zasady nauczania „Edukacji zdrowotnej”, choć przedmiot ten w całości ma charakter antyrodzinny i antyprokreacyjny, a więc nie spełnia zawartych w ustawie warunków;


Żądamy odejścia od promowania ideologicznych postulatów i oczekiwań środowisk LGBTQ+, ponieważ:

  • postulaty te mają na celu destrukcję systemu społecznego litera Q w skrócie LGBTQ+ wskazuje na słowo „queer” i oznacza odrzucenie wszelkich norm w sferze płci i seksualności;

  • postulaty te uderzają we wzorce małżeństwa (jako związku mężczyzny i kobiety) i rodziny (jako matki, ojca i dzieci) środowiska LGBTQ+ promują m.in. postulaty uznania za małżeństwo związku jednopłciowego i prawo do adopcji dzieci przez takie związki;

  • zagrażają rozwojowi dzieci – żądanie prawa do adopcji dzieci przez związki jednopłciowe to uznanie, że dziecku do dobrego rozwoju nie jest potrzebna matka, bo wystarczą do tego dwaj mężczyźni; kłóci się to z obiektywną ludzką naturą i badaniami nt. znaczenia więzi matki z dzieckiem; 


Żądamy przywrócenia Wychowania do życia w rodzinie, ponieważ:

  • jest to edukacja prorodzinna tego typu edukacja powinna być realizowana w szkole z wielu względów tak osobistych, jak i społecznych (rodzina ma znaczenie dla przyszłości narodu, państwa, gospodarki);

  • jest to edukacja, która wspiera młodych ludzi w akceptacji siebie, swojego ciała i płci w trudnym okresie dojrzewania; pomoc w akceptacji siebie jest właściwym rozwiązaniem problemów z identyfikacją płciową w odróżnieniu od promocji blokerów dojrzewania, hormonów płci przeciwnej czy amputacji piersi;

  • jest to edukacja sprawdzona przez 25 lat obecności w szkole, a której likwidacji w 2025 r. nie poprzedziły żadne badania ani ewaluacja, uzasadniające potrzebę podjęcia takiej decyzji przez MEN, co wskazuje na motywacje ideologiczne, a nie merytoryczne;

  • rodzice mają możliwość pełnej kontroli podręczników i materiałów edukacyjnych w przeciwieństwie do „Edukacji zdrowotnej” – mimo podziału na dwie części – wciąż nie przedstawiono rodzicom podręcznika dla uczniów uwzględniającego ten podział (choć taki obowiązek wynika z rozporządzenia);

  • istnieje wyspecjalizowana kadra pedagogiczna do nauczania przedmiotu (ponad 17 tys. nauczycieli) i nie potrzeba posiłkować się przypadkowymi osobami spoza szkoły, jak ratownik medyczny czy pielęgniarka środowiskowa, podobnie jak dzieje się to w razie braku dyplomowanych nauczycieli nowego przedmiotu „Edukacja zdrowotna”;


Żądamy powrotu do nauczania o zdrowiu w szkole na 10 przedmiotach, tak jak było to realizowane przez wiele lat, ponieważ:

  • treści zdrowotne są wówczas naturalnie podejmowane we właściwych sobie kontekstach przedmiotowych (np. biologia, informatyka, edukacja dla bezpieczeństwa, WF itd.);

  • treści zdrowotne podejmują na swoich przedmiotach przygotowani do tego nauczyciele.


Pani Minister! 

„Edukacja zdrowotna” miała być w Pani pierwotnym planie obowiązkowa. 

Ten plan był zamachem na prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami i wywołał powszechny sprzeciw. 

Po wielotysięcznych protestach rodziców w wielu miastach Polski oraz licznych petycjach wysłanych do MEN, podsumowanych na ok. 2 miliony głosów sprzeciwuo których Pani milczy podjęła Pani decyzję, że przedmiot ten będzie dobrowolny. Ponad 70% rodziców i dorosłych uczniów zrezygnowało z tego przedmiotu. Teraz ponownie chce Pani uczynić ten przedmiot obowiązkowym – tym razem w formie „konia trojańskiego”, dzieląc go na część obowiązkową i część nieobowiązkową „zdrowie seksualne”, tak by uśpić czujność rodziców i zniechęcić ich do szybkiej rezygnacji z zajęć – nie licząc się z faktem powszechnego odrzucenia go przez społeczeństwo. Co więcej łącznie z planem wprowadzenia obowiązkowej „Edukacji zdrowotnej” de facto zgadza się Pani na powszechną promocję w szkołach tranzycji, która prowadzi do niszczenia zdrowia dzieci i młodzieży za pomocą hormonów i okaleczenia ciała. 

Takie działanie ma charakter systemowego i przemocowego uderzenia w zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży oraz w ich rozwój moralny, a także w konstytucyjne prawa rodziców. Dlatego żądamy od Pani natychmiastowej i całkowitej rezygnacji z tych planów!

Żądamy likwidacji „Edukacji zdrowotnej” – obu części

Żądamy przywrócenia Wychowania do życia w rodzinie! 

Żądamy przywrócenia nauczania o zdrowiu na 10 przedmiotach!

Żądamy szkoły wolnej od ideologii!

 

Z poważaniem,

Brońmy zdrowia dzieci i praw rodziców!

Jeśli teraz nie zareagujemy, edukacja zdrowotna stanie się obowiązkowa. Podpisz petycję i pomóż przywrócić Wychowanie do życia w rodzinie.

Prosimy o zapoznanie się z poniższą informacją

Administratorem danych osobowych jest Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. Czytaj więcej.

Obowiązkowa „Edukacja zdrowotna”, niby osobna „Edukacja zdrowotna - zdrowie seksualne”? To kolejne zagrożenie dla dzieci

Rozporządzenia minister Barbary Nowackiej dotyczące obowiązkowej „Edukacji (pseudo) zdrowotnej” dla wszystkich uczniów od 1 września 2026 r. zostały już podpisane i opublikowane w Dzienniku Ustaw – to już nie zapowiedź czy projekt, a obowiązujące prawo.

Już raz próbowano go wprowadzić w takiej formie – dopiero po masowych protestach rodziców w roku szkolnym 2025/2026 został wycofany z tego planu. Teraz temat wraca, tym razem w nowej, bardziej zakamuflowanej formie.

MEN podzieliło przedmiot na dwie części. „Edukacja zdrowotna” będzie obowiązkowa dla wszystkich uczniów od klasy 4 (ponad 4 mln dzieci). Druga część – „Edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne” – ma być formalnie nieobowiązkowa, w wymiarze 1 godziny w klasach 4-6, 2 godzin w klasach 7-8 oraz 3 godzin w szkołach ponadpodstawowych. Z tej części rodzic może wypisać dziecko bezterminowo, a szkoła ma obowiązek zorganizować spotkanie informacyjne miesiąc przed jej realizacją. Minęła już połowa wakacji, a podręczników i materiałów edukacyjnych z nowych zajęć nadal nie widać (mimo, że powinny być pokazane rodzicom z miesięcznym wyprzedzeniem, co wynika z rozporządzenia) – rodzic nie ma więc pełnej możliwości ocenić, z jakimi treściami zetknie się jego dziecko w części „obowiązkowej”, a z jakimi w „nieobowiązkowej”. Co więcej, najbardziej kontrowersyjne treści – dotyczące tożsamości płciowej, orientacji psychoseksualnej czy tranzycji – mogą pojawiać się nie tylko na lekcjach „zdrowia seksualnego”, ale też w ramach części obowiązkowej oraz na innych zajęciach szkolnych, takich jak godziny wychowawcze czy spotkania z zaproszonymi gośćmi, z których nie można się wypisać.

To nie jest neutralna zmiana w programie nauczania. W ramach przedmiotu nauczyciele są szkoleni m.in. do promowania tzw. tranzycji społecznej i medycznej wśród uczniów – czyli do zwracania się do dzieci imieniem płci przeciwnej, udostępniania toalet według „odczuwanej płci” czy kierowania młodych osób w stronę blokerów dojrzewania i hormonów płci przeciwnej.

Takie działania mogą mieć poważne konsekwencje dla zdrowia psychicznego i fizycznego młodych ludzi. Okres dojrzewania to czas wrażliwy i wymagający wsparcia – a nie ideologicznych eksperymentów.

Obowiązkowy charakter przedmiotu oznacza, że rodzice zostaną pozbawieni realnego wpływu na to, z jakimi treściami będą stykać się ich dzieci w szkole.

Chcemy przywrócenia WDŻ i normalnej edukacji o zdrowiu!

Domagamy się przywrócenia przedmiotu Wychowanie do życia w rodzinie – sprawdzonej przez 25 lat formy edukacji, która wspierała młodych ludzi w okresie dojrzewania i była prowadzona z poszanowaniem roli rodziców.

WDŻ koncentrowało się na odpowiedzialności, rodzinie, relacjach i akceptacji własnej tożsamości – bez presji ideologicznej i bez wchodzenia w medyczne eksperymenty na dzieciach.

Rodzice mieli realny wpływ na to, czego uczą się ich dzieci. Istniała wyspecjalizowana kadra nauczycieli, a materiały dydaktyczne były jawne i dostępne do kontroli.

Tego samego nie można powiedzieć o „Edukacji zdrowotnej” – nawet po podziale na część obowiązkową i nieobowiązkową rodzice wciąż nie otrzymali pełnych, jawnych materiałów dydaktycznych uwzględniających ten podział, a wiele kontrowersyjnych pojęć trafia do programu już od klasy 4.

Jednocześnie treści dotyczące zdrowia przez lata były naturalnie realizowane na różnych przedmiotach – takich jak biologia, wychowanie fizyczne czy edukacja dla bezpieczeństwa. Uczyli ich nauczyciele przygotowani do swoich dziedzin, we właściwym kontekście.

Chcemy powrotu do sprawdzonych rozwiązań, które szanują prawa rodziców i chronią dzieci przed eksperymentami ideologicznymi.

Polska szkoła powinna wspierać rozwój młodego człowieka – a nie wprowadzać obowiązkowe treści budzące sprzeciw milionów rodzin.

Organizatorzy petycji

Organizatorem tej petycji jest Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS) – szerokie porozumienie organizacji społecznych, rodzicielskich i nauczycielskich działających na rzecz przyszłości polskiej edukacji. Koalicję tworzy obecnie ponad 90 organizacji społecznych, które łączy troska o wychowanie i kształcenie młodego pokolenia Polaków.

Koalicja powstała, aby wspólnie reagować na zmiany w systemie oświaty i zabierać głos w sprawach ważnych dla uczniów, rodziców i nauczycieli. Jej przedstawiciele przygotowują analizy, opiniują projekty rozporządzeń, biorą udział w konsultacjach publicznych i informują opinię publiczną o planowanych reformach edukacji.

Wśród członków KROPS znajdują się m.in. Stowarzyszenie Nauczycieli i Pracowników Oświaty „Nauczyciele dla Wolności”, Ruch Ochrony Szkoły, Fundacja Ordo Medicus, Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, Centrum Życia i Rodziny, Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi, Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich i wiele innych.

Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej  im. Ks. Piotra SkargiNumer konta: 76 1240 4432 1111 0011 0362 2441Tytuł: Darowizna na cele statutowe

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".